browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Ruszamy – Plan „Chorwackie wyspy 2013” trzeba w końcu zrealizować

Posted by on 25 sierpnia 2013

Jest sobota – 8 czerwca 2013 – ruszamy,  na ten dzień czekaliśmy cały okrągły rok.  Przed nami trasa przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry – na camping w Buk – prawie 600km w jeden dzień z przyczepą i dzieckiem na pokładzie.  Do tego wszystkiego – w kwietniu zmieniliśmy samochód, niby przejechaliśmy nim już ok 4000km, ale nie byliśmy go w 100% pewni.

Trasa wyglądała tak :

Ruszyliśmy o 9:34, o 12:30 byliśmy na dawnej granicy w Cieszynie, gdzie stanęliśmy na 30 minut – zakup winiety na Słowację, oraz karty CCI  w biurze PZMOT. Droga przebiegała nam spokojnie, jedynie na Słowacji zatrzymał nas patrol policji autostradowej, przez co tracimy kolejne 20 minut – ale papiery i opłaty mięliśmy OK.

O godzinie 16:40 mijamy Bratysławę, przed nami ostatnie ok 130km. Tankujemy na ostatniej Słowackiej stacji ( paliwa na Węgrzech są bardzo drogie) – i tutaj problem. Przy gaszeniu silnika słychać z pod maski solidnie dudnienie a auto się trzęsie – podobny dźwięk dociera do nas jakby z bagażnika. To samo przy odpalaniu – pierwsza myśl – czyżby to był koniec koła dwumasowego ?  – a razem z silnikiem drga układ wydechowy – i wali tłumik o podłogę ? czy to już koniec  wczasów ?. Krótkie zastanowienie, narada rodzinna… – stwierdzamy że zaryzykujemy, mamy assistance ADAC, jedziemy dalej.

Na ostatnim etapie trasy jeszcze ok 3-5 krotnie gasimy silnik, odpalamy – zawsze to samo – innych objawów brak, sprzęgło się nie ślizga, auto jedzie dobrze. O godzinie 19:00 docieramy do celu – Termal camping w Buk – znany nam już z zeszłego roku ( 47.377066,16.783826 – brama wjazdowa). Planowaliśmy tu zostać na 2 noce i korzystać z basenów termalnych, lecz niepewność auta oraz myśl o zbliżającej się Chorwacji – wygrały. Następnego dnia rano jedziemy dalej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

HpIiuU